Pokazywanie postów oznaczonych etykietą decoupage. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą decoupage. Pokaż wszystkie posty

sobota, 17 sierpnia 2013

Ślęża

Postanowiliśmy wybrać się na górkę oddaloną około godziny drogi od naszej wioski! Taka niespodziewana wyprawa :) Zapakowaliśmy niezbędne rzeczy i ruszyliśmy. Po drodze nie obyło się bez przystanku na siku do nocnika, bo Zuzia podróżowała bez pieluchy! Trochę błądziliśmy i denerwowaliśmy się, ale w końcu trafiliśmy na właściwy parking. Wybraliśmy łagodny szlak, bo z małą...Miej więcej w połowie drogi Zuzi znudziło się siedzenie w nosidełku i postanowiła ruszyć na własnych nogach na podbój góry. I dzielnie szła, czasami prosząc lub krzycząc "opa". Droga bardzo się dłużtła, bo tępo dwulatka jest żółwie. Ale weszła! Dzielna mała. Na szczycie wariowała na trawie i udawała samolot.









W drodze powrotnej umęczona dała się wsadzić do nosidełka i tam słodko zasnęła.


A wieczorkiem w domku zrobiliśy sobie obiad na szybko - czyli kiełbaska z rusztu i piwko.Mniam!
Ostatnio też jestem pod wrażeniem rzeczy zrobionych techniką decupage. Kupiłam więc zestaw startowy i zaczęłam swoją pracę. Pierwsze wrażenie - fajna rzecz ale serwetki bardzo się gniotą i nie chcą prostować i robią się przez to grudni. Jak na pierwszy raz to nie ma co narzekać. Kiedyś dojdę do wprawy.