Rocznicę ślubu spędziliśmy leniuchując na plaży i kąpiąc się w morzu. Zuzi bardzo podobało się "komp komp" i ciągle chciała do wody. Turyści z naszego hotelu mówili nam dziś, że wczorajszy grecki wieczór należał do Zuzi, ze byłą ciekawsza niż zespół, bo takie tam numery odwalała.
Wieczorek uczciliśmy naszą rocznicę wykupując wycieczkę na Santorini. Po ostrym targowaniu w lokalnym biurze udało się zbić cenę do 110 euro za osobę. Zuzia oczywiście za darmo!
W drodze powrotnej z biura wstąpiliśmy do tawerny uczcić Dzień Ojca. Chcieliśmy spróbować domowego greckiego wina. Kelner bardzo się zdziwił, że litr chcemy :)Do tego sałatka grecka i pierożki kreteńskie ze szpinakiem. Pychotka. Klimacik był super! Było wesoło, rodzinnie i grecko! Czas się zatrzymał! Chwilo trwaj!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kreta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kreta. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 2 lipca 2013
Kreta - dzień trzeci
Ze względu na spieczone ramiona postanowiliśmy dziś odpocząć od plaży wybrać się na wycieczkę nad jezioro Kavros. Jeziorko jest oddalone 3 kilometry od naszej miejscowości, ale w upalny dzień ciężko się idzie, więc wybraliśmy wersję turystyczną - kolejką. Dla Zuzi to była istna frajda. Jeziorko, jak to jeziorko- ma swój urok i klimacik. Myślałam, że będzie większe. Woda miała piękny kolor, a kąpiel w nim byłą przyjemnie orzeźwiająca. Zuzi najbardziej spodobały się kamyki, które ciągle zbierała.
Po południu kąpiel na "naszej plaży", gdzie były olbrzymie fale, aż strój spadał. Skakałam przez nie i cieszyłam się jak dziecko.
Zuzia dalej na antybiotyku, w nocy bardzo kaszle i jakoś nie widać poprawy.
Za to wieczorem odzyskuje siły i szaleje na dyskotekach. Cały czas biega za dziećmi i chce się bawić. Dziś siedziała ze starszakami i bardzo o czymś dyskutowała. Później zabraą krzesełko i chciała z nim biegać, ale pewien chłopczyk był szybszy i zabrał jej. Zuzia bardzo płakała, bo to "Dudzi krzesło". Zobaczył to inny chłopczyk i wskoczył na stół, wyzwał pozostałych chłopców, zabrał im krzesełka i oddał Zuzi. Taki bohater!!!Prawdziwych mężczyzn poznaje się od małego hehe
Wieczorem relax na balkonie przy winku, a potem spanie bo jutro wczesna pobudka i wyruszamy w trasę.
Po południu kąpiel na "naszej plaży", gdzie były olbrzymie fale, aż strój spadał. Skakałam przez nie i cieszyłam się jak dziecko.
Zuzia dalej na antybiotyku, w nocy bardzo kaszle i jakoś nie widać poprawy.
Za to wieczorem odzyskuje siły i szaleje na dyskotekach. Cały czas biega za dziećmi i chce się bawić. Dziś siedziała ze starszakami i bardzo o czymś dyskutowała. Później zabraą krzesełko i chciała z nim biegać, ale pewien chłopczyk był szybszy i zabrał jej. Zuzia bardzo płakała, bo to "Dudzi krzesło". Zobaczył to inny chłopczyk i wskoczył na stół, wyzwał pozostałych chłopców, zabrał im krzesełka i oddał Zuzi. Taki bohater!!!Prawdziwych mężczyzn poznaje się od małego hehe
Wieczorem relax na balkonie przy winku, a potem spanie bo jutro wczesna pobudka i wyruszamy w trasę.
Subskrybuj:
Posty (Atom)