wtorek, 23 kwietnia 2013
Walka bocianów
Zrobiło się ciepło!! I od razu człowiek ma więcej energii i chęci do życia. Mimo, że mała zakatarzona, to po pracy wsiadamy na rowery i jeździmy zwiedzać okolicę. Dziś natknęliśmy się na walkę dwóch bocianów o gniazdo/samicę. Niesamowite wrażenie gdy te wielkie ptaki szybują nisko nad naszymi głowami i toczą bój. Wzięliśmy też dziś Eskę, która dzielnie biegła przy rowerze.To jej pierwszy raz takiego biegu, bałam się by mnie nie przewróciła, ale szybko się uczy więc po chwili już wiedziała jak się zachowywać :) Jeżdżąc na rowerze, podziwiając przyrodę w końcu stres odchodzi. To mój sposób na smutki,złości i bezsilność. Bo takie najczęściej mam uczucie jak wracam z pracy. Atmosfera jest napięta i najchętniej poszłabym bardzo długie wolne....
czwartek, 11 kwietnia 2013
Wiosna powoli przychodzi
W końcu zrobiło się znacznie cieplej. Tradycyjnie po pracy idziemy całą
rodzinką na spacer. Eska szaleje z radość i biega za piłką, a Zuzia
opowiada co się działo u cioci. Jest ciepło, przyjemnie i miło.
Uwielbiam tą część dnia. Czym będzie cieplej tym dłuższe spacery nas
czekają.
wtorek, 9 kwietnia 2013
Dziecko i pies
Patrzyłam dziś jak bawi się moja córka z Eską. Dwie małe dziewczynki a łączy ich niesamowita sympatia. Eska jest bardzo cierpliwa i łagodna, a Zuzia też stara się jej życia nie uprzykrzać. Bawią się razem, chodzą na spacery, grają w piłkę. Na moich oczach rośnie prawdziwa przyjaźń między dzieckiem a psem.
niedziela, 7 kwietnia 2013
Ni ma
Jak słusznie zauważyła moja szwagierka ostatnio coś się opuściłam w pisaniu i wklejaniu. Więc poszperałam, pozgrywałam i dodaję coś nowego z Zuzią.
Film 1 - kąpiel z dziadkami
Film 2 - Ni ma...
Film 3 i 4 muszę jeszcze trochę przerobić - dodać muzykę bo głupoty na nim wygaduję więc lepiej by były zagłuszone hehe
Dziś w końcu zawitało słoneczko i od razu poszliśmy całą rodzinką na spacer.
Wczoraj mieliśmy dzień przyjemności - Kamil grał w piłkę a ja wybrałam się z siostrą do kina na "Intruza". Zarówno książka jak i film mnie powaliły. Nieźle się uryczałyśy .A od jutra znów do pracy
Film 1 - kąpiel z dziadkami
Film 3 i 4 muszę jeszcze trochę przerobić - dodać muzykę bo głupoty na nim wygaduję więc lepiej by były zagłuszone hehe
Dziś w końcu zawitało słoneczko i od razu poszliśmy całą rodzinką na spacer.
Wczoraj mieliśmy dzień przyjemności - Kamil grał w piłkę a ja wybrałam się z siostrą do kina na "Intruza". Zarówno książka jak i film mnie powaliły. Nieźle się uryczałyśy .A od jutra znów do pracy
niedziela, 31 marca 2013
Wielkanoc 2013
Dziś Wielkanoc, a ja mam wrażenie jakby to miała być Boże Narodzenia. Za oknem sypie śnieg, w kominku się pali i wiosny nie widać. Jej jak tęsknię za przebudzeniem...
poniedziałek, 18 marca 2013
Sesja
środa, 6 marca 2013
Zmienne humory
Mam dziś jakiś dziwny nastrój. Rano byłam niezwykle podekscytowana wizytą u Pań stylistek a potem jakoś wieczorem humor mi się popsuł. Wiem już że jestem kolorystyczną zimą i w związku z tym w jakich kolorach będzie mi najlepiej. Do tego mam figurę klepsydrę i poznałam zasady wyboru strojów pasujących na moją fatalną figurę. Teoretycznie wiem co wybierać i w czym będzie mi dobrze, ale w praktyce jak zobaczyłam zdjęcia swoje to się załamałam, że tak źle wyglądam. Cóż - poryczę sobie trochę dziś a potem biorę się za siebie. A właściwie już dziś poszłam biegać. Kondycja jest fatalna, ale mam zamiar to zmienić.
Za to mój plan mycia okien się sprawdza - postanowiłam myć codziennie po jednym oknie i dzisiaj umyłam już drugie. Było totalnie zajechane. Od strony wewnętrznej upaćkane przez Zuzie, a od zewnętrznej z pozostałościami o budowie i tynkach. Myło się je godzinę a i tak nie jest idealnie. I nagle okazuje się, że z kuchni widać świat :):):)
Wiosennie się zrobiło na dworze, więc sobie spacerujemy- uwielbiam takie włóczenia się całą naszą rodzinką.
Za to mój plan mycia okien się sprawdza - postanowiłam myć codziennie po jednym oknie i dzisiaj umyłam już drugie. Było totalnie zajechane. Od strony wewnętrznej upaćkane przez Zuzie, a od zewnętrznej z pozostałościami o budowie i tynkach. Myło się je godzinę a i tak nie jest idealnie. I nagle okazuje się, że z kuchni widać świat :):):)
Wiosennie się zrobiło na dworze, więc sobie spacerujemy- uwielbiam takie włóczenia się całą naszą rodzinką.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


