Słonecznego dnia nie można zmarnować, więc wyruszyliśmy na poszukiwanie jarzębiny. Niestety nie udało się znaleźć za to gdzieś w podróży zgubiliśmy ukochaną szmatkę Dudzi, z którą nie rozstawała się prawie od urodzenia. Wróciliśmy do domu, potem jeszcze raz pojechaliśmy w miejsce gdzie byliśmy by ją odnaleźć ale nie udało się. Usypianie Dudzi popołudniowe było ciężkie - bo płakała za szmatką swoją. Dałam jej koszulkę o takim samy kolorze a ona na to "to nie moja matka" (czyli "to nie moja szmatka). I strasznie płakała "dudzia ce matke" (Czyli "Zuzia chce szmatkę"). Wpadliśmy na pomysł, że jak mała się obudzi to musimy jechać na poszukiwania podobnej koszulki. Tamtą kupiłam w Dekatlonie więc pomyślałam, że może jeszcze podobną znajdę. I dobrze myślałam - znaleźliśmy prawie taką samą Zuzia jak ją zobaczyła to stwierdziła "ooo moja matka". Udało się!!
sobota, 19 października 2013
środa, 16 października 2013
Postępy w "nauce"
Zuzia coraz bardziej zaskakuje mnie swoim rozwojem. Każdego dnia coś nowego mówi lub robi. Dziś policzyła sama do 10!!! Nie mogłam w to uwierzyć. I namalowała kółko - trochę koślawe ale jednak kółko!
fajnie też tworzy wyrazy np. lalolutki ( krasnoludki), luloletki (książeczki Julii), minki (malinki) itp.
Do tego żeby przypodobać się mi to mówi "mamuniunia". Słodziak mały. Zobaczyła też pojemnik, w którym w lecie były malinki i po 3 miesiącach przypominiało s=jej się to i powiedziała : "oooo minki". I kolejny przykład - jak już nie chce jeść to odsuwa talerzyk i mówi "dziekuje". A w kąpieli jak już jest cała umyta to wstaje i mówi "dziekuje bardzo".
Taka mądrala a nauczyć się wołać "siku" nie chce!!! Masakra
Dziś miałam ochotę na coś małego, pikantnego i szybkiego. Przepis dał mi kolega z pracy, który mówił że przekąska jest przepyszna. I miał racje! Ślimaki były pyszne! I bardzo sycące!
Składniki:
1 arkusz gotowego ciasta francuskiego
200 g sera żółtego (np. gouda)
150 g szynki konserwowej
Sos:
4 łyżki ketchupu pikantnego
1 łyżka koncentratu pomidorowego
1 duży ząbek czosnku (przeciśnięty przez praskę)
1 łyżeczka oregano
1/2 łyżeczki słodkiej papryki
szczypta soli
szczypta cukru
Dodatkowo:
1 jajko
Ser zetrzeć na tarce na grubych oczkach. Szynkę pokroić w plasterki, a następnie w słupki. Składniki sosu wymieszać. Ciasto francuskie wysmarować sosem. Dodać szynkę i posypać startym serem. Zwinąć w roladę. Zawinąć w papier i schować na około 10 minut do zamrażalnika. Piekarnik nagrzać do 200 stopni (grzałka góra-dół). Roladę kroić na 2-3 centymetrowe plastry i układać na papierze do pieczenia. Ślimaki posmarować rozkłóconym jajkiem. Piec na złoty kolor około 18-20 minut.
fajnie też tworzy wyrazy np. lalolutki ( krasnoludki), luloletki (książeczki Julii), minki (malinki) itp.
Do tego żeby przypodobać się mi to mówi "mamuniunia". Słodziak mały. Zobaczyła też pojemnik, w którym w lecie były malinki i po 3 miesiącach przypominiało s=jej się to i powiedziała : "oooo minki". I kolejny przykład - jak już nie chce jeść to odsuwa talerzyk i mówi "dziekuje". A w kąpieli jak już jest cała umyta to wstaje i mówi "dziekuje bardzo".
Taka mądrala a nauczyć się wołać "siku" nie chce!!! Masakra
FRANCUSKIE ŚLIMAKI
Dziś miałam ochotę na coś małego, pikantnego i szybkiego. Przepis dał mi kolega z pracy, który mówił że przekąska jest przepyszna. I miał racje! Ślimaki były pyszne! I bardzo sycące!
Składniki:
1 arkusz gotowego ciasta francuskiego
200 g sera żółtego (np. gouda)
150 g szynki konserwowej
Sos:
4 łyżki ketchupu pikantnego
1 łyżka koncentratu pomidorowego
1 duży ząbek czosnku (przeciśnięty przez praskę)
1 łyżeczka oregano
1/2 łyżeczki słodkiej papryki
szczypta soli
szczypta cukru
Dodatkowo:
1 jajko
Ser zetrzeć na tarce na grubych oczkach. Szynkę pokroić w plasterki, a następnie w słupki. Składniki sosu wymieszać. Ciasto francuskie wysmarować sosem. Dodać szynkę i posypać startym serem. Zwinąć w roladę. Zawinąć w papier i schować na około 10 minut do zamrażalnika. Piekarnik nagrzać do 200 stopni (grzałka góra-dół). Roladę kroić na 2-3 centymetrowe plastry i układać na papierze do pieczenia. Ślimaki posmarować rozkłóconym jajkiem. Piec na złoty kolor około 18-20 minut.
Kontakt z naturą
Profesor na wykładzie mówił o roli kontaktu z naturą na rozwój młodych ludzi. Wzięłam sobie do serca jego słowa i jeszcze tego samego dnia zabrałam moją małą do lasu. A ona zaczęła obejmować drzew. To jest dopiero prawdziwa relacja z naturą ;)
sobota, 12 października 2013
Zimbardo
Dziś dzień spędziliśmy na wykładzie prof. Zimbardo, który odbył się we Wrocławiu. Super ciekawie przedstawiał swoje teorie. Ma talent. 1,5 h minęło niezwykle szybko. A po wykładzie zagadnęłyśmy go o jego nowatorski program i możliwość wykorzystania go w naszej pracy. Powiedział, że musi pomyśleć jak można by to było zrobić i mamy się do niego odezwać :)
W tym czasie Dudzia grzecznie była u dziadków.
Jesień powoli nadeszła...
Moje dwa klony :
I kolejny występ Dudzi :
A tu na zakupach:
W tym czasie Dudzia grzecznie była u dziadków.
Jesień powoli nadeszła...
Moje dwa klony :
I kolejny występ Dudzi :
A tu na zakupach:
piątek, 11 października 2013
wtorek, 8 października 2013
Stres
Odebrałam dziś wyniki - są złe. Siedzę w necie i wertuje co mogą one oznaczać. I nic nie wiem. Wizytę jakimś cudem udało się załatwić na jutro i mam stresa...:(
sobota, 5 października 2013
4z
Subskrybuj:
Posty (Atom)
























